Dlaczego Ukraina potrzebuje dziś nowej idei obywatelstwa?

Gennadij Druzenko autor felietonu "Dlaczego Ukraina potrzebuje dziś nowej idei obywatelstwa?"

Koniec „Rosji-lite”. Dlaczego Ukraina potrzebuje dziś nowej idei obywatelstwa?

Giennadij Druzenko – ukraiński prawnik, eseista, tłumacz i intelektualista. Uczestnik Rewolucji Godności, współzałożyciel i szef Centrum Demokracji Konstytucyjnej oraz weteran Pierwszego Ochotniczego Mobilnego Szpitala im. Mykoły Pyrohowa (PDMSz).

Ukraina stoi dziś na krawędzi. Wielka wojna obnażyła nie tylko brutalność agresora, ale też głęboki kryzys państwowości, w której polityczne elity traktują kraj jak wyborczy łup, a obywatele zbyt często uciekają w infantylną wiarę w cudownych mesjaszy. Jeśli z popiołów obecnego konfliktu ma odrodzić się suwerenne, stabilne państwo, musimy zdefiniować na nowo fundament republiki: obywatelstwo jako odpowiedzialność.

Powrót do realiów roku 2022. Wojna o przetrwanie kontra korupcyjna bulimia

W ostatnich dniach coraz silniejsze staje się poczucie, że wracamy do dramatycznego punktu wyjścia z 2022 roku. To był czas, kiedy wojna toczyła się dynamicznie, los państwa wisiał na włosku, a stolica żyła walką o przetrwanie, a nie rozkradaniem publicznego majątku. Niestety, nawet egzystencjalne zagrożenie nie zdołało w pełni uleczyć patologii postsowieckiego systemu politycznego.

System, w którym zwycięzcy wyborów otrzymują swego rodzaju „licencję na grabież” kraju do kolejnego głosowania, wciąż ma się dobrze. To prosta droga do katastrofy. Jeśli pacjent cierpiący na marskość wątroby nie odstawi alkoholu, jego los jest przesądzony. To samo dotyczy państwowości – bez systemowego oczyszczenia i odejścia od oligarchiczno-wyborczej „monarchii” Ukraina ryzykuje samozagładę.

Grzechy elit i naiwność narodu: Dwie strony tego samego medalu

Za obecny kryzys odpowiadają nie tylko rządzący dotknięci chroniczną bezradnością, niekompetencją i korupcyjnym nienasyceniem. Drugą stroną tego samego medalu jest niedojrzałość społeczeństwa.

  • Złudzenia Majdanu: Wiara, że kluczowe stanowiska państwowe – w tym ministra obrony – można mianować na podstawie emocjonalnych wieców, bez zrozumienia realnych kompetencji i funkcji danej instytucji, jest skrajnie naiwna.
  • Pułapka mesjanizmu: Niedojrzali obywatele, poszukujący politycznych zbawców i herosów, sami oddają władzę w ręce cyników, którzy te role jedynie odgrywają.

Taki układ nie ma prawa przetrwać w starciu z bezwzględną rzeczywistością geopolityczną. Państwo skazane jest albo na radykalną transformację ustrojową i mentalną, albo na powolny upadek.

Res Publica Ukraina, czyli pożegnanie z postsowieckim modelem

Ukraina nie może być dłużej „Rosją-lite” – gorszą, ukraińskojęzyczną wersją swojego agresora, ukrytą jedynie pod żółto-niebieskimi barwami. Z popiołów dawnego systemu musi wyłonić się prawdziwa Res Publica – rzecz wspólna.

Siłą republiki nie są jednak urzędnicy, dekrety czy instytucje. Jej fundamentem są wolni, odpowiedzialni i gotowi do obrony kraju obywatele. Dlatego warunkiem koniecznym do zbudowania nowej Ukrainy jest całkowite przeformułowanie definicji obywatelstwa.

Prawa i obowiązki: Lekcja z historii i współczesności

Współczesny świat zapomniał, że demokracja nie jest stanem danym raz na zawsze ani systemem, który dba wyłącznie o przywileje jednostki. Nie ma wolności bez gotowości do jej obrony, tak jak nie ma praw bez obowiązków.

     Historyczne i globalne fundamenty odpowiedzialności obywatelskiej:

  • Konstytucja Republiki Helweckiej (1798 r.): „Każdy obywatel jest urodzonym żołnierzem Ojczyzny”. Szwajcarski dobrobyt i neutralność nie wzięły się z pacyfizmu, lecz z powszechnej odpowiedzialności obronnej.
  • Amerykańska tradycja republikańska (XVIII w.): Ojcowie Założyciele USA bezpośrednio łączyli prawo do wolnych wyborów z ideą uzbrojonego społeczeństwa, gotowego w każdej chwili bronić swojej wolności przed tyranią.
  • Współczesne doświadczenie Izraela: Sąd Najwyższy Izraela wielokrotnie podkreślał, że obowiązek obrony państwa musi być rozłożony sprawiedliwie i równo na wszystkich. Jak trafnie ujął to izraelski polityk Jair Lapid: „W demokracji wszyscy muszą mieć takie same obowiązki – inaczej nie będą mieli takich samych praw”.

Zasada wzajemności: Nowy kontrakt społeczny dla Ukrainy

Reforma obywatelstwa nie oznacza stworzenia kasty uprzywilejowanych weteranów kosztem reszty społeczeństwa. Chodzi o wprowadzenie do prawa zasady wzajemności.

Jeżeli obywatel rości sobie prawo do współdecydowania o losach państwa poprzez udział w wyborach, państwo ma pełne prawo oczekiwać od niego gotowości do obrony. Ta obrona nie musi oznaczać wyłącznie walki na pierwszej linii frontu. Może przybierać formę:

  1. Czynnej służby wojskowej w Siłach Zbrojnych.
  2. Służby pomocniczej w strukturach obrony cywilnej.
  3. Innej, określonej prawem formy pracy społecznie użytecznej na rzecz bezpieczeństwa kraju.

Demokracja to nie wygodny przywilej, w którym inni mają obowiązek przelewać krew za Twoje bezpieczeństwo. Demokracja to przede wszystkim wspólna odpowiedzialność za wolność. Tylko wtedy, gdy w Ukrainie powstanie krytyczna masa ludzi wolnych, odpowiedzialnych (i uzbrojonych), kraj ten zyska prawdziwą niepodległość, stabilną przedsiębiorczość i niezłomną godność.

Wcześniejszy felieton Giennadija Druzenki

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *