Kasia Maczała z Hair Infinity — jak dbać o swoje włosy?
Gospodarze programu Ludzie Gór Olbrzymich gościli w studio telewizyjnym Panią Kasię Maczałę ze studia fryzjerskiego Infinity Hair. Stylistka trafiła do Zachodniej TV za sprawą licytacji na zeszłorocznym Balu Charytatywnym w Podgórzynie.
W dzisiejszym odcinku zatem rozmawiamy o włosach: jak o nie dbać, jak upiększać, co robić, aby cały czas były ładne, a ludzie mijający nas na ulicy zazdrościli nam fryzury. Pani Kasia opowiada o zawodzie fryzjera, o nowych trendach, modzie, ale także o warsztatach, które prowadzi w swoim studio.
Zapraszamy do oglądania! ↓↓↓
Kosmiczne fryzjerstwo XXI stulecia
Współczesne fryzjerstwo dawno już przestało być prostym rzemiosłem polegającym na skracaniu martwej tkanki rogowej jaką są włosy. Dziś wizyta w salonie fryzjerskim to coś pomiędzy sesją u terapeuty, wizytą w laboratorium chemicznym a performansem w galerii sztuki nowoczesnej. Jeśli ostatni raz śledziłaś/eś trendy w epoce fryzury na czeskiego piłkarza, przygotuj się na twarde lądowanie w świecie, gdzie nożyczki bywają zbędnym przeżytkiem.

Chemia, która nie śmierdzi i roboty w salonie
Zacznijmy od tego, czego już nie czujemy. Charakterystyczny, gryzący zapach amoniaku, który niegdyś był znakiem rozpoznawczym każdego szanującego się zakładu, odchodzi do lamusa. Nowoczesne farby to niemal koktajle odżywcze, oparte na systemach olejowych, które zamiast niszczyć strukturę włosa, „wtłaczają” pigment do środka pod osłoną lipidów.
Prawdziwa rewolucja dzieje się na styku technologii i biologii. Kto już słyszał o personalizacji opartej na analizie DNA? Niektóre luksusowe salony w Londynie czy Tokio oferują coś takiego. Badanie genetyczne struktury włosa, by dobrać szampon o idealnym pH i składzie mikroelementów. Mało tego, do gry wchodzą asystenci AI. Lustra z rozszerzoną rzeczywistością (AR) pozwalają nam sprawdzić, jak będziemy wyglądać w neonowym różu, zanim fryzjer w ogóle dotknie pędzla. Lament „oj, jednak mi nie pasuje” i płacz w poduszkę, i ścięcie na zero, to już tylko smutne wspomnienie.
Strzyżenie ogniem i siekierą, czyli showmancypacja
A skoro o cięciu mowa — tradycyjne nożyczki mają dziś sporą konkurencję. W poszukiwaniu idealnego „domknięcia” łuski włosa, niektórzy styliści sięgają po… ogień. Metoda velaterapia — popularna w Brazylii — polega na opalaniu wystających, zniszczonych końcówek płomieniem świecy. Wygląda to jak rytuał voodoo, ale efekty gładkości są ponoć oszałamiające.
Jeśli jednak ogień to dla ciebie nuda, to możecie zaskoczy cię fryzjer-samuraj? Alberto Olmedo, hiszpański stylista, zyskał światową sławę, strzygąc klientki przy użyciu katan, szabel i specjalnych szponów. Twierdzi, że tylko tnąc oburącz i symetrycznie długimi ostrzami, jest w stanie uzyskać matematyczną perfekcję fryzury. Choć wygląda to jak scena z filmu o niewidomym szermierzu, kolejki do jego salonu nie maleją. To pokazuje, że nowoczesne fryzjerstwo to w dużej mierze teatr — idziemy tam po emocje i historię, którą możemy wrzucić na Instagrama.
Twoje włosy uratują ocean
Nowoczesność to także świadomość ekologiczna, która w branży fryzjerskiej przybiera fascynujące formy. Także fryzjerzy stają się czołowymi ekologami. Ruchy takie, jak Green Salon Collective zbierają ścięte włosy mające trafiać do kosza. Są przetwarzane na maty do zbierania wycieków ropy. Włosy mają naturalną zdolność adsorpcji tłuszczów, co czyni je genialnym, biodegradowalnym narzędziem do czyszczenia oceanów. Twój nieudany bob może więc realnie uratować kilka fok i mew.
Dodatkowo, nowoczesne salony przechodzą na systemy obiegu zamkniętego wody i meble z recyklingowanego plastiku wyłowionego z mórz. Bycie modnym oznacza dziś bycie czystym nie tylko w sensie higienicznym, ale i etycznym.

Odrodzenie barberingu i męskie fochy
Nie możemy zapomnieć o rewolucji na całych męskich głowach. Barbering to już nie tylko strzyżenie. To powrót do plemiennych rytuałów. Dzisiejszy barber łączy umiejętności rzeźbiarza i barmana. W nowoczesnych jaskiniach testosteronu, przy dźwiękach winylów i zapachu drogiej whisky, mężczyźni celebrują nakładanie gorących ręczników i masaże twarzy. Co ciekawe, trendy wracają do łask w formie mullet 2.0 czy modern bowl cut. To, co 20 lat temu było powodem do drwin na szkolnym boisku, dziś — podlane sosem nowoczesnych kosmetyków do teksturyzacji — jest szczytem hipsterskiego szyku.
Współczesne fryzjerstwo to zatem fascynujący miks wysokiej technologii, dbania o planetę i odrobiny szaleństwa. To branża, która udowadnia, że nawet tak prozaiczna czynność jak mycie głowy może stać się doświadczeniem z pogranicza science-fiction.



















