
Kryzys wokół TK i gra mocarstw. Analizuje Jakub Krysiewicz
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zamach na organ państwa czy gra sił zagranicznych?
W najnowszym odcinku programu „Świat, w którym żyjemy” Robert Czepielewski rozmawia z ekspertem Instytutu Suwerenności, Jakubem Krysiewiczem. Dyskutują o dramatycznych wydarzeniach, które rozpoczęły się 30 października wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Bezprawne użycie siły i wykluczenie władz Trybunału
Według oceny Jakuba Krysiewicza 30 października doszło do bezprawnego zamachu na jeden z najważniejszych organów polskiego ustroju prawnego z użyciem siły. Wejście do budynku zostało zablokowane przez kordon policji, co uniemożliwiło pracę legalnym władzom TK – prezesowi oraz wiceprezesowi. Sędziowie elekci zawiesili prezesa na podstawie art. 130 ustawy o sądach powszechnych, co zdaniem eksperta jest podstawa bezprawną i doprowadziło do sytuacji istnienia „dwóch trybunałów”.
Skandaliczna interwencja prezydenta Karola Nawrockiego
W materiale omówiono także mocną reakcję prezydenta Karola Nawrockiego, który osobiście udał się pod budynek TK w towarzystwie legalnego wiceprezesa. Jakub Krysiewicz podkreśla, że prezydent stanął na wysokości zadania jako strażnik konstytucji, choć doszło do skandalicznych sytuacji szarpania i naruszenia jego nietykalności przez osoby uzurpujące sobie władzę.
Zewnętrzne narracje i zagrożenie dla suwerenności
Działania wokół TK osłabiają pozycję Polski na arenie międzynarodowej i są skrupulatnie wykorzystywane przez obce mocarstwa. Propaganda rosyjska (m.in. Russia Today czy wypowiedzi Miedwiediewa) wykorzystuje ten chaos do przedstawiania Polski jako państwa niestabilnego i niewiarygodnego dla inwestorów zagranicznych. Krysiewicz zwraca uwagę na niebezpieczną uległość polskich elit politycznych wobec patronów z Brukseli, Berlina czy Waszyngtonu.
Jedynie reset konstytucyjny wyzwoli Polskę z impasu
Instytut Suwerenności proponuje konkretne rozwiązanie sporu: tzw. reset konstytucyjny. Polegałby on na zmianie ustawy i konstytucji tak, aby sędziowie TK byli wybierani w Sejmie większością 3/5 głosów, co wymusiłoby szeroki konsensus polityczny i zapobiegłoby dalszej polityzacji sądownictwa.
Obejrzyj wcześniejszy wywiad z Jakubem Krysiewiczem



















