
Współzałożyciel i szef Centrum Demokracji Konstytucyjnej oraz weteran Pierwszego Ochotniczego Mobilnego Szpitala im. Mykoły Pyrohowa (PDMSz)
Nie jesteśmy skazani na walkę. Manifest człowieczeństwa Giennadija Druzenki
Najciemniejsza godzina i zachowanie człowieczeństwa
Zmarły Jewhen Swerstiuk miewał w zwyczaju powtarzać, że najciemniej jest tuż przed świtem. Obserwując obecne wydarzenia, można odnieść wrażenie, że Ukraina właśnie wkracza w swój najciemniejszy czas, a tuż za nią w przepaść resentymentu gwałtownie spada cały świat. W takich ciemnych czasach, przesyconych nienawiścią oraz narodowymi egoizmami, niezwykle cenny staje się każdy pojedynczy promień człowieczeństwa, empatii i solidarności.
Bunkier mentalny vs. wspólnota relacji
Zło w swej istocie dąży do tego, aby przekształcić ludzi w szczelnie zamknięte monady. Człowiek jest jednak stworzony do życia w relacjach i we wspólnocie. Do czego ostatecznie prowadzi egzystencja w mentalnym bunkrze, można się dobitnie przekonać, patrząc na przykład kremlowskiego upiora.
Listy przez rzekę krwi: Korespondencja żołnierza z pisarzem
Pod koniec 2023 roku wysłałem list do wielkiego rosyjskiego pisarza oraz konsekwentnego krytyka putinowskiego reżimu, Michaiła Szyszkina. Otrzymałem odpowiedź, w ten sposób zapoczątkowana została nasza korespondencja, która z biegiem czasu przerodziła się w prawdziwą przyjaźń. Nasze wiadomości e-mail można określić mianem „przyjacielskiej spowiedzi” – formy, w której każdy z autorów wylewa duszę przed drugim i pisze o tym, co boli go najbardziej, nie obawiając się odsłonięcia w sobie człowieka z krwi i kości.

Tu przeczytasz pełną treść manifestu
Dialog bez usprawiedliwiania agresji
W takim wymiarze ani używany język, ani narodowość, ani posiadany paszport nie stanowią przeszkody, by wzajemnie się usłyszeć i docenić rozmówcę. Dzieje się tak pomimo faktu, że oba narody znalazły się po przeciwnych stronach barykady, a Ukraińcy i Rosjanie patrzą na siebie z nienawiścią przez celowniki broni oraz monitory dronów.
Nasze doświadczenie dowodzi jednak, że nawet wtedy, gdy narody dzielą całe rzeki krwi, można podejmować próby budowania nad nimi mostów. Nie oznacza to w żadnym wypadku usprawiedliwiania agresji, nazywania przestępców wojennych inaczej niż przestępcami czy stawiania w jednym rzędzie ofiary i drapieżnika. Jeżeli czujemy się przede wszystkim ludźmi (human beings), dialog pozostaje możliwy – nawet wówczas, gdy ukraińskie miasta są codziennie niszczone przez rosyjskie rakiety, bomby i drony.
„Manifest człowieczeństwa” trafia do czytelników
Mimo intymnego charakteru tej korespondencji, po niemal trzech latach wymiany listów podjęliśmy decyzję o opublikowaniu jej wybranych fragmentów. W Europie nasz „Manifest człowieczeństwa” ukazał się już w językach niemieckim, fińskim, norweskim oraz bułgarskim, a obecnie trafia do czytelników po francusku. W planach są także wydania po duńsku, szwedzku i holendersku.
Od międzynarodowego sukcesu po Ukrainian Cosmopolis
W samej Ukrainie na opublikowanie ukraińsko-rosyjskiego oryginału korespondencji zdecydowała się jak dotąd jedynie platforma Ukrainian Cosmopolis – jedna z niewielu przestrzeni komunikacji, gdzie wolność wciąż stawia się ponad tożsamością. „Manifest człowieczeństwa” zainaugurował nowy projekt pod nazwą Dispatches from Odesa – stały newsletter skierowany do intelektualnych i wpływowych czytelników. Słowa podziękowania należą się Anastasii Piliavsky za jej intelektualną odwagę i menedżerski talent. Dzięki temu przedsięwzięciu wszyscy ci, którzy czują się przede wszystkim ludźmi, a dopiero w dalszej kolejności Ukraińcami, Rosjanami czy Żydami, mają możliwość zapoznania się z tym dorobkiem epistolarnym w oryginale.
Zwiastun korespondencji: „To historia o tym, jak pośród wojny jeden e-mail przerodził się w korespondencję — i przyjaźń. O tym, jak nawet na polu minowym nienawiści można szukać i znajdować drogi do wzajemnego zrozumienia. O tym, jak ludzie, niezależnie od narodowości, języka czy paszportu, są powołani do rozmawiania ze sobą. Ukraiński żołnierz i rosyjski pisarz. Rozmowa o wojnie i pokoju, o niemożności — i konieczności — przezwyciężenia przeszłości, a także o przyszłości, którą trzeba budować już dziś. Po ukraińsku i po rosyjsku — w języku porozumienia. Manifest człowieczeństwa. Nie jesteśmy skazani na walkę!
Przeczytaj wcześniejszy felieton Giennadija Druzenki



















