Sztuka lutnictwa: Robert Granda i gitary flamenco
Sztuka zaklinania dźwięku w drewnie: Robert Granda i pasja do gitar flamenco
Od dziecięcej fascynacji kasetą Paco de Lucíi do autorskiej pracowni
Niezwykłe pasje często zaczynają się od przypadku. Dla Roberta Grandy z Podgórzyna przełomem okazało się odtworzenie kasety magnetofonowej z albumem „Siroco” mistrza Paco de Lucíi, kupionej w zwykłym kiosku. To brzmienie wzbudziło w nim fascynację muzyką flamenco i charakterystycznym dźwiękiem gitary. Pierwsze doświadczenia z obróbką drewna zdobywał w wieku kilkunastu lat podpatrując pracę ojca przy renowacji mebli. Z czasem chęć poznania instrumentów skłoniła go do przerobienia starej rosyjskiej gitary na pierwszą własnoręczną lutnię.
Przełamywanie barier i własny warsztat
Mimo braku wielopokoleniowych tradycji lutniczych czy hiszpańskiego pochodzenia, Robert Granda postanowił przełamać obawy i zorganizować profesjonalny warsztat. Pierwszym zbudowanym od podstaw instrumentem była gitara typu Gypsy swing na planie Maccaferriego (model Selmer 807), używana w jazz cygańskim. Emocje towarzyszące pierwszemu strojeniu były tak silne, że twórca prosił ojca o uwiecznienie tej chwili na wideo – choć z emocji nagranie nie zostało ostatecznie uruchomione.
Dźwięk ceniony przez mistrzów: Miguel Czachowski i Mario Reyes
Dziś Robert Granda koncentruje się przede wszystkim na budowie gitar flamenco, dbając o indywidualny dobór surowca i duszę każdego instrumentu. Jego kunszt docenia Miguel Czachowski, uznawany za autorytet polskiej sceny flamenco, z którym lutnik stale konsultuje swoje rozwiązania.
Wyzwanie budowy gitary dla członka Gypsy Kings
Do wyjątkowych osiągnięć polskiego lutnika należy stworzenie instrumentu dla Mario Reyesa z młodego pokolenia zespołu Gypsy Kings. Zadanie było skomplikowane, ponieważ muzyk jest leworęczny, co wymagało całkowitego przeprojektowania konstrukcji i użebrowania gitary typu „negra”. Sukces tego projektu zaowocował kolejnym zamówieniem na tradycyjną gitarę „blanka” z drewna cyprysowego.
Pracownia niczym świątynia spokoju
Dla Roberta Grandy warsztat lutniczy to miejsce wyjątkowe, w którym zapach egzotycznego drewna łączy się z potrzebą pełnego wyciszenia umysłu. Jak podkreśla twórca, spokój i właściwa atmosfera są niezbędne, by tworzyć instrumenty o unikalnym brzmieniu i duszy.
Odwiedź profil społecznościowy Roberta Grandy
Zostań na stronie Zachodnia.Tv i zapoznaj się z pozostałymi informacjami



















