Jubileuszowa Pakamera: Elektryczne Ferrari, szczurza afera, Twarde lądowanie Sławosza, nabici w butelkę i tajemnica „ZOŚKI” za 8,3 miliarda złotych
To już 70. odcinek programu Pakamera! Robert Czepielewski, Agnieszka Sieczkarz oraz Grzegorz Lustyk wracają na antenę Telewizji Zachodnia.TV z potężną dawką lokalnych absurdów, geopolitycznych ciekawostek i humoru. W dzisiejszym jubileuszowym przeglądzie wydarzeń przyjrzymy się m.in. ekologicznym kontrowersjom we Włoszech, wielkiemu projektowi drogowemu na północy Polski, kolejowym wolton oraz historycznym sekretom jeleniogórskich ulic. Grzegorz zaczyna od mocnego uderzenia i… oficjalnego sprostowania filmowej wpadki.
Ukryta symbolika liczby 70
Program rozpoczyna się od rzadkiego widoku – Grzegorz Lustyk publicznie bije się w piersi. W poprzednim programie kultowy, groteskowy film z 1987 roku o transporcie transformatora pt. „Co to konia obchodzi” przypisał Stanisławowi Barei. Choć produkcja ocieka barejowskim absurdem, a na ekranie błyszczy m.in. Bogusz Bilewski (słynny Kwiczoł), autorką scenariusza i reżyserką była Grażyna Popowicz.
Skoro to 70. odcinek Pakamery, prowadzący postanowili rozłożyć tę liczbę na czynniki pierwsze:
-
Medycyna i biologia: Wiek 70 lat uznawany jest za biologiczną granicę wejścia w zaawansowaną starość, jednak ekipa programu mówi starzeniu się stanowcze „nie”.
-
Chemia i religia: 70 to liczba atomowa Iterbu (miękkiego metalu z grupy lantanowców). W Biblii oznacza pełnię narodów oraz połączenie boskiej doskonałości z ziemskim prawem.
-
Matematyka finansowa (Reguła 70): To kluczowy wskaźnik pokazujący działanie inflacji. Dzieląc liczbę 70 przez obecną stopę inflacji (3,2%), dowiadujemy się, że siła nabywcza naszych pieniędzy spadnie o połowę za dokładnie 21 lat.
Kim jest „ZOŚKA” i dlaczego kosztuje aż 8,3 miliarda złotych?
Prawdziwe poruszenie w studiu wywołała zagadka przygotowana przez Grzegorza, a dotycząca wypowiedzi Ministra Infrastruktury, Arkadiusza Marchewki. Czym lub kim jest tajemnicza ZOŚKA? Choć propozycje krążyły wokół podwórkowej gry zręcznościowej i pani z sejmowego bufetu, rzeczywistość okazała się czystą infrastrukturą drogową.
ZOŚKA to Zachodnia Obwodnica Szczecina. Inwestycja od węzła Kołbaskowo do Dołuj nabiera tempa, a w planach jest budowa trzeciego odcinka z dwoma tunelami drogowymi pod Odrą, z których każdy ma mieć długość 5 kilometrów. Koszt inwestycji opiewa na astronomiczną kwotę 8,3 miliarda złotych. Prowadzący zauważają z ironią, że przy takich wydatkach na północy kraju, mieszkańcy Dolnego Śląska mogą na długo zapomnieć o wyczekiwanej drodze ekspresowej S5 z Bolkowa do Zgorzelca.
Kryzys w Maranello: Elektryczne Ferrari „Luce” i spadek akcji
W segmencie motoryzacyjnym Grzegorz omówił premierę, która wstrząsnęła rynkiem motoryzacyjnym i giełdą. Włoski gigant zaprezentował model Ferrari Luce (z włoskiego: światło) – pierwszy w pełni elektryczny, czterodrzwiowy pojazd w historii marki, którego cena ma wynosić od 550 do 700 tysięcy euro.
Pomimo imponujących osiągów (2,5 sekundy do setki, bateria 122 kWh, zasięg 530 km), prezentacja wywołała potężną falę krytyki, którą zapoczątkował były prezes koncernu, Luca Cordero di Montezemolo. Stwierdził on wprost, że auto niszczy mit marki i poprosił o… usunięcie legendarnego czarnego konia z maski elektryka. Efekt? Akcje Ferrari na giełdzie gwałtownie spadły, a marce nie pomogła nawet symboliczna pomoc Watykanu.
Absurdy transportowe i ekologiczne: Szczury we Wrocławiu i system kaucyjny
Agnieszka Sieczkarz zdominowała męską część studia tematami ekologiczno-interwencyjnymi:
-
Szczurza plaga we Wrocławiu: Stolica Dolnego Śląska zmaga się z ogromną aferą sanitarną. Gryzonie stają się coraz bardziej zuchwałe, a miasto szuka skutecznych metod deratyzacji.
-
System kaucyjny pod lupą fiskusa: Wielki Brat wkracza do recyklingu. Nowy system kaucyjny zwrotu butelek i puszek będzie bacznie monitorowany przez Urzędy Skarbowe, co budzi uzasadnione obawy o biurokratyzację proekologicznych nawyków Polaków.
Z kolei w klimatach transportowych czeski przewoźnik Leo Express uruchamia bezpośrednie połączenie z Przemyśla do Frankfurtu nad Menem. Trasa o długości 1300 kilometrów zamiast jechać najkrótszą drogą, wykonuje spektakularną woltę przez Tychy, Ostrawę, Pragę, Drezno i Lipsk. Przy tej okazji prowadzący z nostalgią wspominali dawne, bezpośrednie połączenie kolejowe Jeleniej Góry z Frankfurtem.
Tajemnice jeleniogórskich ulic – dlaczego Mleczna Droga nie leży w kosmosie?
Na finał odcinka Grzegorz, powołując się na analizy historyczne dyrektora Archiwum Państwowego Ivo Łaborewicza, zdradził sekrety i pochodzenie nazw najmniej znanych ulic w Jeleniej Górze.
Skąd wzięły się te nietypowe nazwy w Jeleniej Górze?
-
Ulica Blacharska (os. Łomnickie): Nazwa pochodzi od dawnego zakładu blacharskiego, choć leży w sąsiedztwie bardzo malowniczych ulic Kwiatowej i Konwaliowej.
-
Ulica Mleczna Droga (od Poznańskiej): Wbrew kosmicznym skojarzeniom, przed wojną rejon ten nazywał się Am Rahmberg („Kremowe Wzgórze”), ponieważ znajdowały się tam pastwiska dla bydła mlecznego.
-
Kamienne Schodki: Charakterystyczny trakt biegnący wzdłuż budynku dawnej szkoły handlowej.
-
Zagadka odcinka: Ulica Żabia: Nazwana tak oficjalnie w 1970 roku. Skąd ten pomysł? Odpowiedź na tę kumkającą zagadkę oraz przegląd archiwalnych artykułów z „Nowin Jeleniogórskich” z 1976 roku znajdziecie w pełnym materiale wideo.
Oglądaj 70. odcinek Pakamery i subskrybuj nasze treści, aby być na bieżąco z absurdami z Jeleniej Góry i całego świata!



















