Piechowice wychodzą z cienia

Piechowice wychodzą z Cienia

Piechowice, dobre miejsce do życia i pracy, nie chcą tkwić w cieniu Szklarskiej Poręby i zapleczem dla Jeleniej Góry. Burmistrz Radosław Burchacki w RAPORCIE SAMORZĄDOWYM

Piechowice to miejscowość malowniczo rozpięta między Karkonoszami a Górami Izerskimi. Przez lata upatrywana w cieniu Szklarskiej Poręby, dziś stawia na niezależność, nowoczesną turystykę i ochronę lokalnego krajobrazu. O planach na przyszłość, niezgodzie na wysokie ceny wody i nadchodzącym otwarciu unikalnego parku rozrywki, rozmawiałem z Radosławem Burchackim, burmistrzem Piechowic.

Wolisz oglądać? Wywiad z burmistrzem Radosławem Burchackim znajdziesz na naszym kanale YouTube ↓↓↓

Więcej niż brama do Szklarskiej Poręby

Arkadiusz Lipin: Piechowice leżą centralnie między pasmami górskimi, często upatrywane jako przedpole Szklarskiej Poręby. Czy to się zmieni?

Radosław Burchacki: Zdecydowanie tak. Piechowice to miejscowość niezwykle malownicza i musimy o tym często przypominać. Nasze granice to także Wielki Szyszak, Śnieżne Kotły czy Wodospad Szklarki, który błędnie bywa przypisywany wyłącznie Szklarskiej Porębie. Mamy Bobrowe Skały w Górach Izerskich i unikalne osiedla, jak Górzyniec czy Michałowice. Chcemy wyjść z tego cienia i pokazać własne atuty.

Przemysł jako „żywicielka” gminy

Arkadiusz Lipin: Piechowice zawsze kojarzyły się z przemysłem. Czy w dobie kryzysów, takich jak pandemia, ta dywersyfikacja gospodarcza jest dla Państwa zbawienna?

Radosław Burchacki: To dla gminy ogromne bezpieczeństwo. Podczas gdy typowo turystyczne kurorty w czasie pandemii borykały się z umorzeniami podatków, u nas produkcja trwała. Mamy stabilne wpływy z podatku od nieruchomości od osób prawnych – to blisko 8,5 miliona złotych rocznie. Dzięki temu ludzie mają pracę, a gmina może normalnie funkcjonować: nie musimy wyłączać oświetlenia ulicznego w nocy czy rezygnować z dopłat do komunikacji miejskiej, która łączy nas z Jelenią Górą. Współpraca ta kosztuje nas ponad 3 miliony złotych rocznie, ale zapewnia mieszkańcom dostęp do pracy i edukacji bez wykluczenia społecznego.

Proinwestycyjny budżet i drugie życie dworca

Arkadiusz Lipin: Mimo niewielkiego deficytu, budżet Piechowic wydaje się bardzo proinwestycyjny. Jakie są najważniejsze projekty?

Radosław Burchacki: W zeszłym roku na inwestycje wydaliśmy około 11 milionów złotych, w tym roku już na starcie mamy zabezpieczone 9,5 miliona. Jestem szczególnie dumny z remontu zabytkowego dworca kolejowego, który przejęliśmy od PKP. Wymieniliśmy już poszycie dachowe i konstrukcję drewnianą, wmurowaliśmy kapsułę czasu dla potomnych. Teraz zaczynamy termomodernizację, montaż pomp ciepła i windy dla niepełnosprawnych. Chcemy, aby dworzec tętnił życiem – przeniesiemy tam Ośrodek Kultury, powstanie sala multimedialna, sala historii miasta oraz parking typu „Park & Ride”.

Problem cen wody: „tonący okręt”

Arkadiusz Lipin: Chciał pan poruszyć trudny temat gospodarki wodno-ściekowej. Mówi się, że w Piechowicach woda jest jedną z najdroższych w kraju.

Radosław Burchacki: To temat, który nurtuje wszystkich mieszkańców. Obecnie płacimy 32,60 zł za metr sześcienny wody i ścieków. To niesłychanie dużo. Jako gmina podtrzymujemy dopłaty, ale system zarządzany przez Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji (KSWiK) oceniam bardzo krytycznie. Piechowice weszły do tej spółki w 2009 roku, przekazując swój majątek, a od tego czasu nie poczyniono u nas znaczących inwestycji. Chcemy wyjść z tego systemu i odzyskać autonomię. Gdybyśmy mogli zarządzać tym sami, cena mogłaby być niższa nawet o 50%. Jeśli nie uda się porozumieć ze wspólnikami, będziemy szukać drogi sądowej. Nie można trzymać wspólnika na siłę i czerpać z niego tylko korzyści.

Querrion: hipermedialny zawrót głowy

Arkadiusz Lipin: Pod koniec kwietnia w Piechowicach otwiera się Querrion. Co to za inwestycja?

Radosław Burchacki: To będzie unikalny w skali Europy hipermedialny park rozrywki. Rzeczywistość będzie się tam zderzać z wirtualnym światem poprzez doznania immersyjne – będziemy czuć zapachy łąki, wilgoć wodospadu, a wszystko to przy użyciu zaawansowanych systemów multimedialnych. To ogromna szansa na przyciągnięcie nowych turystów. Wspólnie z inwestorem oraz Hutą Julia planujemy wprowadzenie Karty Mieszkańca, która zapewni lokalnej społeczności zniżki na te atrakcje.

Walka o zrównoważony rozwój i ochronę krajobrazu

Arkadiusz Lipin: Czy Piechowice nie obawiają się „zadeptania” przez turystów i agresywnej zabudowy apartamentowej, znanej z sąsiednich gmin?

Radosław Burchacki: Jesteśmy bardzo czujni. Piechowice mają być miejscem dobrym do życia, a nie tylko kolonią turystyczną. Wspólnie z mieszkańcami protestowaliśmy przeciwko zbyt dużej zabudowie na osiedlu Górzyniec. Kontrolujemy każdy wniosek o wycinkę drzew czy lokalizację zjazdów, aby nie obudzić się nagle z potężnym obiektem, którego nikt tu nie chce. Chcemy rozwoju bazy noclegowej, ale nie w sposób chaotyczny i przeskalowany. Naszym celem jest model zrównoważony: praca w przemyśle, spokój na osiedlach i mądra turystyka.

Arkadiusz Lipin: Panie burmistrzu, dziękuję za rozmowę.

Podobał Ci się ten wywiad? Zapamiętaj nasz adres, będziesz wiedzieć!
A jeśli masz coś do powiedzenia — SKOMENTUJ, np. co sądzisz o planowanych zmianach w Piechowicach?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *