Historyczny triumf Polaków! KAMENA Rally Team wygrywa DAKAR Classic 2026
To wielki dzień dla Jeleniej Góry i całego polskiego motorsportu! Adam Grodzki (mechanik), członek załogi KAMENA Rally Team, wraz z kolegami wywalczyli pierwsze miejsce w klasyfikacji ciężarówek podczas legendarnego rajdu Dakar Classic 2026. To pierwszy raz w historii, kiedy polski zespół staje na najwyższym stopniu podium w tej kategorii.
Sukces jest tym większy, że zespół w składzie: Tomasz Białkowski (kierowca), Dariusz Baśkiewicz (nawigator) oraz jeleniogórzanin Adam Grodzki, startował maszyną legendarną – dwusilnikowym DAF-em BULL 3300. Polska ekipa nie tylko wygrała swoją kategorię, ale zajęła również fenomenalne, 9. miejsce w klasyfikacji generalnej całego rajdu.
Historyczny wyczyn na Stage 3
KAMENA Rally Team zapisał się w kronikach już na początku rajdu, wygrywając Stage 3 w klasyfikacji generalnej.
„Wygrana etapowa była czymś wyjątkowym, ale to dzisiejsze trofeum za całą klasyfikację daje nam pełnię szczęścia”, komentuje Dariusz Baśkiewicz. Był to pierwszy raz w historii Dakar Classic, kiedy ciężarówka okazała się szybsza od wszystkich samochodów terenowych na etapie.
„To nie jest łatwy pojazd”
Dla Adama Grodzkiego, który jako mechanik pokładowy odpowiadał za sprawność potężnego DAF-a w ekstremalnych warunkach pustyni, rajd był ogromnym wyzwaniem technologicznym. „Ciężarówki wygraliśmy, w generalce jesteśmy na dziewiątym miejscu. Podziwiam Jana de Rooya, że tym samochodem jeździł z takimi prędkościami. To nie jest łatwy pojazd”, przyznaje Jeleniogórzanin. „Na mecie inni zawodnicy mówili, że nasz przejazd wyglądał jak historyczny pojedynek de Rooya z Vatanenem z 1988 roku. To dla nas ogromna satysfakcja”, dodaje A. Grodzki.
Polska flaga i jeleniogórski akcent na podium
Zwycięstwo polskiego zespołu w kraju bez wielkich tradycji w kategorii ciężarówek dakarowych to dowód na niezwykłą determinację i fachowość załogi. Zaś sukces Adama Grodzkiego to powód do dumy dla wszystkich mieszkańców Jeleniej Góry, którzy śledzili zmagania na piaskach Arabii Saudyjskiej.
Czym właściwie jest Dakar Classic?
Jeśli kojarzysz Rajd Dakar tylko z ekstremalną prędkością i nowoczesnymi prototypami, Dakar Classic kompletnie Cię zaskoczy. To powrót do korzeni i hołd dla złotej ery motorsportu, który od 2021 roku odbywa się równolegle z głównym rajdem.
Maszyny z duszą (i historią)
W Dakar Classic nie startują nowoczesne pojazdy. Tutaj na trasę wyjeżdżają wyłącznie samochody i ciężarówki wyprodukowane przed 2000 rokiem. To te same modele, które budowały legendę Dakaru w latach 80. i 90. – m.in. legendarne Porsche 959, Toyoty Land Cruiser czy właśnie potężne, dwusilnikowe DAF-y.
Tu nie liczy się (tylko) gaz do dechy
W zwykłym Dakarze wygrywa ten, kto najszybciej przejedzie odcinek. W Dakar Classic zasady są inne – to tzw. rajd na regularność.
O co chodzi? Organizator wyznacza średnią prędkość, z jaką załoga powinna pokonać dany fragment trasy.
Punktacja: jeśli pojedziesz za szybko – dostajesz punkty karne. Jeśli za wolno – również. Wygrywa ten, kto wykaże się najbardziej precyzyjną nawigacją i utrzyma idealne tempo w morderczym terenie. To gigantyczne wyzwanie dla nawigatora i mechanika pokładowego.
Dlaczego DAF BULL 3300 to legenda?
Ciężarówka, którą wygrał zespół z jeleniogórzaninem Adamem Grodzkim, to replika słynnego pojazdu Jana de Rooya z lat 80. To potwór wyposażony w dwa silniki, które łącznie generują potężną moc.
W 1988 roku oryginalny DAF de Rooya był tak szybki, że na pustyni… wyprzedzał najszybsze samochody osobowe (m. in. rajdowe Peugeoty).
Zwycięstwo Kamena Rally Team w 2026 roku nawiązuje bezpośrednio do tej historii – ich wygrana na III etapie (pokonanie wszystkich aut w generalce) to powtórka wyczynu, który 40 lat temu zaszokował świat.
Ten sam piach, te same emocje
Choć trasy Dakar Classic są nieco inne niż w głównym rajdzie, załogi śpią w tych samych obozowiskach (biwakach) i zmagają się z tym samym ekstremalnym upałem, pyłem i awariami. To sprawdzian nie tylko dla ludzi, ale przede wszystkim dla techniki sprzed dekad, o którą w polskim zespole dbał właśnie Adam Grodzki.
Polska nigdy wcześniej nie wygrała klasyfikacji ciężarówek w żadnej z odmian Dakaru. Sukces załogi z Adamem Grodzkim w składzie to pierwszy taki przypadek w blisko 50-letniej historii tej imprezy.




























