Projekt posła Meysztowicza a rynek apteczny: Czy czeka nas lekowy rozbiór Polski?
Czy bezpieczeństwo lekowe Polaków jest zagrożone? Nowa propozycja nowelizacji ustawy, pod którą podpisuje się poseł Jerzy Meysztowicz, wywołała burzę w branży farmaceutycznej.
Eksperci alarmują: zmiany mogą doprowadzić do monopolizacji rynku przez zagraniczne fundusze i drastycznego wzrostu cen leków.
Co zakłada nowelizacja ustawy o aptekach posła Meysztowicza?
Obecny rynek apteczny w Polsce opiera się na zasadzie „Apteka dla Aptekarza”, która ma gwarantować niezależność farmaceutów. Jednak nowa propozycja legislacyjna, utożsamiana z posłem Meysztowiczem, zakłada radykalne poluzowanie tych restrykcji.
Główne założenia kontrowersyjnego projektu to:
Eliminacja barier kapitałowych: Możliwość łączenia spółek w sposób pozwalający jednemu podmiotowi kontrolować tysiące placówek.
Abolicja dla naruszeń: Potencjalne umorzenie postępowań prokuratorskich i administracyjnych wobec firm omijających prawo.
Osłabienie kontroli: Ograniczenie kompetencji Inspekcji Farmaceutycznej, co eksperci nazywają „wybijaniem zębów” organom nadzorczym.
Dlaczego bezpieczeństwo lekowe i ceny leków są kluczowe?
Polska to rynek strategiczny – każdego roku realizujemy ponad pół miliarda recept. W sytuacjach kryzysowych to państwo musi mieć kontrolę nad dystrybucją medykamentów.
Przejęcie rynku przez zagraniczne sieci apteczne i fundusze z rajów podatkowych może sprawić, że w dobie kryzysu leki trafią tam, gdzie zysk będzie najwyższy, a nie tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Wielu pacjentów pyta: czy ceny leków wzrosną?
Choć poseł Jerzy Meysztowicz deklaruje dbanie o niskie koszty, historia uczy, że mniejsza konkurencja prowadzi do zmów cenowych. Jeśli rynek zostanie podzielony między pięć wielkich koncernów, mechanizmy rynkowe przestaną działać na korzyść pacjenta.
Los aptek w małych gminach – mit o większej dostępności
Argumentem za nowelizacją ma być zwiększenie dostępności aptek w małych miejscowościach. Jednak dane statystyczne są nieubłagane.
Wielkie sieci apteczne nie inwestują w placówki nierentowne. Od 2017 roku liczba gmin bez apteki wzrosła, ponieważ duże korporacje celują w centra miast, gdzie rotacja pacjentów jest najwyższa. Likwidacja lokalnych, indywidualnych aptek może paradoksalnie pogłębić wykluczenie medyczne mieszkańców mniejszych powiatów.
Jakie będą skutki zmian w prawie farmaceutycznym?
Projekt określany jako „lekowy rozbiór Polski” stawia pod znakiem zapytania przyszłość 11,5 tysiąca placówek. Jeśli nowelizacja wejdzie w życie w proponowanym kształcie, polski pacjent może stracić dostęp do niezależnej opieki farmaceutycznej na rzecz korporacyjnego modelu sprzedaży.



















