KSeF a polscy przedsiębiorcy

KSeF a polscy przedsiębiorcy, inwigilacja podatkowa, system faktur ustrukturyzowanych, prof. Witold Modzelewski wywiad, reforma VAT 2024.

KSef to informatyczny obłęd czy systemowa inwigilacja?

Czy obowiązkowy system e-faktur to krok ku nowoczesności, czy raczej cyfrowy powrót do centralnego planowania? Prof. Witold Modzelewski w mocnym wywiadzie ostrzega, jak KSeF a polscy przedsiębiorcy wpłynie na wolność gospodarczą, prywatność obywateli oraz koszty prowadzenia biznesu w Polsce.

W najnowszym wydaniu programu ŚWIAT, W KTÓRYM ZYJEMY, Robert Czepielewski w rozmowie z prof. Witoldem Modzelewskim — niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie prawa podatkowego, byłym wiceministrem finansów i prezesem Instytutu Studiów Podatkowych podjął temat, który spędza sen z powiek milionom Polaków. Krajowy System e-Faktur (KSeF), zdaniem profesora jest groźnym precedensem. Państwo, zamiast wspierać obywateli, buduje system totalnej kontroli nad ich codziennymi transakcjami.

Inwigilacja podatkowa pod płaszczykiem nowoczesności

Profesor Modzelewski nie gryzie się w język, analizując filozofię stojącą za nowymi przepisami. Jego zdaniem cyfryzacja stała się „nowym rodzajem świeckiej religii”, która organizuje świadomość społeczną w sposób fałszywy. Nowoczesność nie powinna bowiem oznaczać bezkrytycznego przenoszenia każdej sfery życia do sieci, zwłaszcza jeśli wiąże się to z utratą prywatności.

Ekspert zauważa, że gromadzenie danych o każdej wystawionej fakturze, każdej kupionej usłudze czy towarze, jest uderzeniem w konstytucyjne fundamenty państwa. Prywatność obywatela i przedsiębiorcy jest wartością nadrzędną, którą państwo ma obowiązek chronić. Tymczasem KSeF wprowadza mechanizm powszechnego samodonosu.

„Czym władza mniej wie o uczciwym obywatelu, a każdemu z nas przysługuje domniemanie uczciwości, tym lepiej. Jeżeli nagle się okazuje, że nikt nie szanuje tej prywatności — bo to, co kupuję i co sprzedaję, to są moje prywatne sprawy — to łamie się zasadę pomocniczości państwa”, podkreśla prof. Modzelewski.

System faktur ustrukturyzowanych jako narzędzie lobbystów

W rozmowie pada kluczowe pytanie o sens i celowość wdrażania tak skomplikowanego systemu. Profesor Modzelewski stawia odważną tezę: system e-faktur nie służy interesowi publicznemu, lecz jest wynikiem „prywatyzacji państwa” przez grupy interesu i lobbystów.

Szczególnie kontrowersyjny jest fakt, że obowiązek ten dotyczy niemal wyłącznie rodzimego biznesu. Firmy zagraniczne, nieposiadające siedziby w Polsce, są formalnie wyłączone z obowiązku korzystania z KSeF. Oznacza to, że polski przedsiębiorca musi ujawniać tajemnice handlowe i kontrakty w rządowej chmurze, podczas gdy jego zagraniczna konkurencja zachowuje pełną dyskrecję. To zdaniem profesora jaskrawy przykład dyskryminacji własnego kapitału.

Prof. Witold Modzelewski: gdzie naprawdę znika VAT?

Oficjalnym powodem wprowadzenia KSeF jest walka z tzw. luką VAT. Profesor Modzelewski obala jednak tę narrację, przytaczając konkretne liczby. W ubiegłym roku organy skarbowe zwróciły aż 180 miliardów złotych z tytułu podatku VAT. To kwota niemal dwukrotnie wyższa niż całe wpływy z akcyzy (paliwa, alkoholu i papierosów).

Zdaniem eksperta, to właśnie w obszarze gigantycznych zwrotów, a nie w fakturach wystawianych przez lokalne kwiaciarnie czy sklepy mięsne, kryje się pole do nadużyć.

„Faktura fałszywa niczym się nie różni od faktury prawdziwej. Żaden KSeF nie pozwoli odróżnić oszustwa od legalnego działania bez rzetelnego postępowania dowodowego. Władza powinna koncentrować się na inwigilacji środowisk przestępczych, zwłaszcza białych kołnierzyków wyłudzających setki miliardów euro w skali Unii Europejskiej, a nie na kontrolowaniu uczciwych obywateli”, dobitnie podsumowuje ekspert finansowy.

Reforma VAT 2024 i gigantyczne koszty dla firm

KSeF to nie tylko problem prawny i etyczny, ale przede wszystkim finansowy. Witold Modzelewski nazywa go „gigantycznym haraczem” nałożonym na polski biznes. Każde z ponad 3 milionów przedsiębiorstw dowolnej wielkości — w tym rolnicy ryczałtowi — będzie musiało sfinansować wdrożenie systemu z własnej kieszeni. Koszty te wahają się od kilku tysięcy złotych w małych firmach do kilkuset tysięcy w większych przedsiębiorstwach.

Wprowadzenie systemu w tak krótkim czasie (zaledwie dwa miesiące od uchwalenia kluczowych przepisów) profesor określa mianem matriksa. Brak rzetelnej debaty publicznej w mediach głównego nurtu oraz ignorowanie głosów środowisk księgowych, prowadzi do atrofii systemu politycznego. Ekspert apeluje do rządzących o opamiętanie i wycofanie się z tej szkodliwej operacji, póki jeszcze nie doszło do paraliżu polskiego handlu, który „fakturą stoi”.

Wyraź swoje zdanie — skomentuj lub udostępnij. Niech inni też wiedzą, że są ludzie o odmiennych poglądach na sprawy.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *