Czy każdy z nas ma dwie twarze? Genialna wystawa Konrada Tomaszewskiego w Muzeum Karkonoskim
Budzimy się, otwieramy oczy i od razu zakładamy maskę, by osiągnąć cel.
W Laboratorium Szkła Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze ruszyła głęboka, wielowątkowa podróż w głąb ludzkiej psychiki i pierwotnych kultur. Ceniony artysta Konrad Tomaszewski przerywa milczenie na temat swojej najnowszej ekspozycji, w której monumentalne szklane rzeźby wchodzą w poruszający dialog z afrykańską fotografią Kazimierza Pichlaka.
Szklane maski i etniczny świat ludów pierwotnych
Do tej pory w tradycyjnych wnętrzach jeleniogórskiej placówki podziwiać mogliśmy głównie szkło historyczne oraz klasyczne formy współczesne. Tym razem przestrzeń wystawienniczą zdominowały potężne, unikalne formy rzeźbiarskie. Konrad Tomaszewski, wszechstronny mistrz szklanego rusznikarstwa i formowania, postawił przed widzami zwierciadło ludzkiej natury.
– W swojej twórczości od zawsze zajmuję się człowiekiem i opowiadam o nim na wiele sposobów. Ten projekt miał za zadanie wejść głębiej, pogrzebać w naszej psychice, w tym co w nas siedzi i to co nas zachwyca, aczkolwiek na co dzień na to nie zwracamy uwagi – tłumaczy autor wystawy w rozmowie z Zachodnia.Tv.
Artysta w przejmujący sposób definiuje rolę maski w socjalizacji: to nie tylko dekoracja, ale efekt uboczny funkcjonowania w grupie społecznej i nieodłączny element walki o przetrwanie i pozycję.
Artystyczny dialog: Szklana rzeźba, autentyczne maski i afrykańskie zdjęcia Kazia Pichlaka
Wystawa w Muzeum Karkonoskim ma charakter wybitnie wielowątkowy. Ogromną wartością dodaną ekspozycji jest zderzenie surowego tworzywa szklanego z namacalnymi dowodami istnienia kultur pierwotnych. W przestrzeni Laboratorium Szkła pojawiły się:
-
Fotografie Kazimierza Pichlaka – niezwykle intymne i surowe portrety mieszkańców Nepalu, Afryki oraz dalekiej Północy, wykonane w realnej przestrzeni.
-
Autentyczne maski rytualne – unikalne, oryginalne eksponaty kultowe pochodzące z XIX wieku.
-
Rzeźby Inuitów z kamienia mydlanego – niezwykle rzadkie dzieła sztuki eskimoskiej, pozyskane dzięki specjalnej współpracy jeleniogórskich muzealników z Muzeum w Głogowie.
Obecny na wernisażu dr Kazimierz Pichlak nie krył zachwytu kunsztem i wszechstronnością Tomaszewskiego, podkreślając, że jego afrykańskie reportaże fotograficzne stanowią jedynie „malutką cząstkę” tego potężnego, etnograficznego monolitu, jaki powstał w Jeleniej Górze.


















