Bez prawdy historycznej nie zbudujemy trwałych relacji z Ukrainą

Krzesimir Dębski, muzyk, kompozytor w rozmowie "Bez prawdy historycznej nie zbudujemy trwałych relacji z Ukrainą"

 Bez prawdy historycznej nie zbudujemy trwałych relacji z Ukrainą

Podczas 35 Forum Ekonomicznego w Karpaczu  Robert Czepielewski przeprowadził rozmowę z wybitnym muzykiem i kompozytorem Krzesimirem Dębskim. Głównym tematem wywiadu nie była jednak twórczość muzyczna artysty, lecz skomplikowana pamięć historyczna, stosunki polsko-ukraińskie oraz bolesne doświadczenia opisane w jego książce „Wołyń. Nic nie jest w porządku. Historia mojej rodziny”Kompozytor w mocnych słowach odniósł się do braku rozliczenia zbrodni Wołynia, politycznych zaniedbań oraz narastającego nacjonalizmu.

„Mały krok do przodu i duże kroki wstecz”. Krytyka braku rozliczeń historycznych

Krzesimir Dębski zwrócił uwagę na zastój i cofanie się w relacjach polsko-ukraińskich, co ilustruje m.in. brak potępienia formacji odpowiedzialnych za zbrodnie etniczne. Kompozytor podkreślił, że w państwach Unii Europejskiej zbrodniarze wojenni są jednoznacznie kwalifikowani jako przestępcy, podczas gdy w relacjach z Ukrainą brakuje akceptacji cywilizacyjnych faktów. Zauważył również potrzebę prowadzenia ekshumacji oraz zdecydowanej edukacji historycznej.

Osobista tragedia rodziny i absurd wokół „Dumki na dwa serca”

Artysta podzielił się swoją historią rodzinną – sam pochodzi z rodziny mieszanej, a jego babcia, Ukrainka z Kubania, została zamordowana z powodu zamążpójścia za Polaka. Dębski przypomniał także o kontrowersjach i ostracyzmie, z jakimi spotkał się po skomponowaniu „Dumki na dwa serca” do filmu Ogniem i mieczem, gdy zarzucano mu, że Polak nie ma prawa pisać utworu tego gatunku. Podsumowując rozmowę, kompozytor zaznaczył, że prawda historyczna ostatecznie zawsze wychodzi na jaw i to ona powinna stanowić fundament partnerskich relacji.

Odwiedź oficjalną stronę Krzesimira Dębskiego

Zobacz pozostałe wywiady podczas 35 Forum Ekonomicznego na stronie Zachodnia.Tv

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *