Karkonosze okiem Muchy

Okiem Muchy, czyli jak Tomek Mucha czekał na Śnieżkę 3 lata

Karkonosze okiem Muchy, Tomasza Muchy — przewodnika i fotografa, który sprowadził się na Pogórze Izerskie z miłości

Góry mają to do siebie, że przyciągają ludzi nietuzinkowych. Gość Jordana Plisa i Agaty Tkaczyk w LUDZIACH GÓR OLBRZYMICH — Tomasz Mucha, jest tego najlepszym przykładem. Opowiada o tym, jak porzucić nizinny krajobraz podwrocławskiej wsi na rzecz Karkonoszy, dlaczego warto dźwigać 15-kilogramowy plecak dla jednego kadru i jak miłość do kobiety przerodziła się w miłość do Pogórza Izerskiego.

Jak narodziła się fotografia górska 😉

Tomasz Mucha swoją przygodę z aparatem rozpoczął w 2010 roku. Zainspirowany przez ojca, który wprowadzał go w arkana tej sztuki. Już jako 15-latek uczył się dyscypliny wstając wcześnie rano, by fotografować mgły nad jeziorami w gminie Siechnice. Choć początkowo jego otoczeniem były lasy i woda, to właśnie tam wypracował „manierę” rannego wstawania, która okazała się kluczowa w jego późniejszej karierze.

„Fotografia górska krajobrazowa dzieje się wtedy, kiedy jest złota godzina albo niebieska godzina.”

Dziś Tomasz to przede wszystkim „amator zaawansowany”, który woli określenie półprofesjonalista, ponieważ na co dzień łączy pasję z pracą etatową. Jego specjalnością jest krajobraz. Jak sam przyznaje, nie interesuje go architektura – to góry i ich zmienność są głównym motywem jego twórczości. W jego portfolio znajdziemy jednak nie tylko szerokie panoramy, ale i intymne portrety, w których ostatnio pomaga mu 33-letni radziecki obiektyw Helios, nadający zdjęciom niepowtarzalny charakter vintage.

Przewodnik sudecki? Po co?

Przeprowadzka na Pogórze Izerskie w 2022 roku była dla Tomasza punktem zwrotnym. Decyzja, podjęta za sprawą żony Ani, zaowocowała natychmiastowym zapisaniem się na kurs przewodnicki w Jeleniej Górze. Tomasz wspomina, że impuls do zdobycia tych uprawnień narodził się znacznie wcześniej, podczas szkolnej wycieczki na Śnieżkę w 2008 roku, gdzie zafascynowała go postać ówczesnego przewodnika.

„Kurs bardzo dużo mi dał, bo dużo dużo takiej świadomości, gdzie jestem, co widzę, na co patrzę (…)”

Zdobycie legitymacji w 2024 roku nie było jednak końcem drogi, a dopiero jej początkiem. Tomasz podkreśla, że kurs dał mu ogromną świadomość terenu – teraz patrząc przez obiektyw, widzi nie tylko wklęsło-wypukłe formy, ale i konkretną roślinność, jak choćby wrzosy kwitnące nad Śnieżnymi Kotłami, minerały, historię… Bycie przewodnikiem to dla niego także budowanie relacji i renomy wśród biur podróży, co w przyszłości może pozwolić mu na całkowite poświęcenie się tej ścieżce zawodowej.

Za co Tomasz kocha Góry Izerskie?

Choć Karkonosze są magnesem dla turystów, to Góry Izerskie zajmują szczególne miejsce w sercu fotografa. Tomasz szczególnie ceni ich czeską stronę, którą uważa za zupełnie inny świat. Według niego różnica w ukształtowaniu terenu – liczne granitowe skałki, skalne baszty i mniejsza liczba turystów – sprawia, że jest to teren niezwykle atrakcyjny fotograficznie i turystycznie.

„Góry Izerskie mają osobne miejsce w moim sercu.”

Wspominając swoje pierwsze wyprawy, przywołuje biwak na Czarnej Przełęczy i nocleg w Chatce Górzystów, gdzie brak prądu i blask świec budują klimat, którego nie zastąpi żaden pięciogwiazdkowy hotel. To właśnie tę autentyczność stara się przekazać podczas swoich wycieczek, zabierając grupy w miejsca mniej oczywiste, jak choćby czeski Orzesznik czy Palicznik.

Królowa Śnieżka i zimowy majestat

W hierarchii pór roku u Tomasza Muchy niepodzielnie króluje zima. To właśnie wtedy Karkonosze pokazują swoje najsurowsze i najbardziej fotogeniczne oblicze. Ośnieżone obserwatorium na Śnieżce, formacje śnieżne rzeźbione przez huraganowy wiatr i klimat przypominający koło podbiegunowe to najbardziej fascynujące elementy.

„Śnieżka dosłownie na 10 minut przed zachodem słońca zaszła chmurami. Było bezchmurnie i taki wał z chmur się zrobił, (…) królowa się lubi schować.”

Symbolicznym osiągnięciem w jego karierze jest zdjęcie zaćmienia Księżyca nad Śnieżką wykonane we wrześniu 2025 roku. Był to kadr planowany miesiącami, wymagający precyzyjnych obliczeń astronomicznych i ogromnego szczęścia do pogody. Tomasz zdradza, że kolejna taka okazja nadarzy się dopiero w sylwestra 2028 roku. To zdjęcie pokazuje też technologiczną stronę jego hobby: użycie pełnej klatki, ISO 6400 i teleobiektywu o ogniskowej 600 mm.

Autorskie warsztaty fotograficzne

Tomasz nie zamierza poprzestawać na samej fotografii. Już teraz planuje autorskie warsztaty fotograficzne skierowane do osób początkujących. Jego wizja zakłada połączenie teorii z praktyką w schroniskach górskich, gdzie uczestnicy mogliby uczyć się kompozycji i ekspozycji w terenie.

„Najlepszy sprzęt to jest ten, który ma się pod ręką.”

Dodatkowo, wiosną i latem (kwiecień i sierpień), Tomasz organizuje „nocne wędrowania” w Górach Izerskich. Są to wyprawy nastawione na podziwianie i fotografowanie nieba w Izerskim Parku Ciemnego Nieba, z dala od świateł miast. To idealna okazja dla tych, którzy chcą poczuć magię gór po zmroku, nawet jeśli nie posiadają profesjonalnego sprzętu.

Tomasz Mucha o sobie

Cześć! Jestem Tomek Mucha – fotograf górski oraz licencjonowany przewodnik sudecki. Od urodzenia mieszkałem w podwrocławskiej miejscowości Święta Katarzyna. Na Politechnice Wrocławskiej poznałem moją przyszłą żonę Anię i dla niej przeprowadziłem się w 2022 roku na Pogórze Izerskie, gdzie toczy się nasze życie. Od ponad 6 lat przemierzam sudeckie szlaki w poszukiwaniu wyjątkowych kadrów ukazujących niepowtarzalną przyrodę oraz wyjątkowe piękno tego pasma. Łączę fotografię z profesjonalnym prowadzeniem grup, odkrywając przed turystami nieoczywiste szlaki i unikalne oblicze gór.

Chyba już nie masz żadnych wątpliwości, że trzeba ten odcinek LUDZI GÓR OLBRZYMICH zobaczyć?
Warto także zerknąć na pozostałe odcinki serii. Nie zapomnij udostępnić i podzielić się swoją opinią w komentarzu!

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *