KARR odpiera zarzuty„Działaliśmy błyskawicznie i zgodnie z procedurami”. Kulisy kontroli CBA i pożyczek popowodziowych
Prezes Hubert Papaj komentuje wejście CBA z dużym spokojem, nazywając otoczkę medialną wokół sprawy „materiałem na dobrą komedię, gdyby nie dotyczyła poważnych spraw”
-
Zarzut manipulacji: Prezes zarzuca autorowi reportażu TVN skrajną nierzetelność i wycinanie wypowiedzi pod z góry założoną tezę. Poinformował, że do sądu w Warszawie zostały już złożone prywatne akty oskarżenia przeciwko dziennikarzowi.
-
Rykoszet polityczny: Zdaniem Papaja, KARR stał się jedynie pobocznym elementem większej rozgrywki polityczno-gospodarczej w regionie, związanej m.in. z odwołaniem byłego starosty karkonoskiego i unieważnionymi przetargami.
-
Spokój o wyniki kontroli: KARR przeszedł już kontrole Ministerstwa oraz BGK, które nie wykazały nieprawidłowości. Prezes deklaruje pełną współpracę z CBA i liczy na szybkie opublikowanie raportu, który oczyści imię Agencji.
Kontrowersje wokół „suchych obiektów” i 130 mln zł pomocy
Najważniejszym punktem sporu jest kwestia przyznania wielomilionowych pożyczek (w tym jednej na kwotę ok. 3 mln zł) podmiotom, które nie zostały bezpośrednio zalane przez rzekę.
-
Powódź opadowa, a nie tylko rzeczna: Prezes powołuje się na oficjalne stanowisko Ministerstwa Infrastruktury z 2024 roku. W terenach górskich katastrofalne szkody wywołała tzw. powódź opadowa (gwałtowne ulewy) oraz wody podskórne. Obiekty te realnie ucierpiały, co potwierdzają operaty szacunkowe rzeczoznawców oraz materiały wideo.
-
Rola KARR była zero-jedynkowa: Agencja nie miała uprawnień ani czasu na kwestionowanie dokumentów. Kluczowym warunkiem było przedstawienie zaświadczenia o statusie poszkodowanego, wydawanego przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta (np. Jeleniej Góry) oraz wyceny biegłych. Przepisy rządowe narzucały ekspresowe tempo: 3 dni na ocenę kompletności wniosku i 14 dni na podpisanie umowy.
-
Twarde dane: W ciągu 12 miesięcy pracownicy KARR przeanalizowali blisko 1000 wniosków i podpisali około 800 umów. Łącznie Agencja wypłaciła ponad 130 milionów złotych:
-
Ok. 97 mln zł ze środków Ministerstwa Rozwoju i Technologii (739 pożyczek do 200 tys. zł).
-
Ok. 35 mln zł z Banku Gospodarstwa Krajowego (duże pożyczki do 5 mln zł, realizowane w konsorcjum z Agroreg Nowa Ruda).
-
-
Uczciwość beneficjentów: Ponad 99% pożyczek jest rozliczonych prawidłowo. Wątpliwości dotyczą zaledwie 2-3 przypadków – wobec dwóch podmiotów KARR przygotowuje już zawiadomienia do prokuratury za nierzetelne wywiązanie się z obowiązków. Proces naboru wniosków jest obecnie zamknięty, trwają rozmowy z BGK o uruchomieniu kolejnej transzy.
Przyszłość KARR: Start-upy i Inkubator Przedsiębiorczości
KARR realizuje bieżące projekty (dotacje na szkolenia, aktywizacja rynku pracy, projekty transgraniczne z Czechami i Niemcami).
-
Prezes Papaj odniósł się do kwestii wsparcia dla młodych firm, przypominając, że KARR oferuje m.in. usługę „wirtualnego biura” oraz preferencyjne pożyczki na start (do 180 tys. zł z możliwością częściowego umorzenia po roku).
-
Wielkim marzeniem i celem Agencji jest stworzenie Inkubatora Przedsiębiorczości w Jeleniej Górze (na wzór wrocławskiego IQUB). Trwają poszukiwania odpowiednich nieruchomości i funduszy we współpracy z samorządem województwa.
Misja w Berlinie i militaryzacja gospodarki (Dual Use)
Niedawna wizyta prezesa KARR na targach lotniczych w Berlinie była elementem szerszej misji gospodarczej w Brandenburgii.
-
Przemysł podwójnego przeznaczenia (dual use): Rozmowy dotyczyły ściągania na Dolny Śląsk (szczególnie do subregionu jeleniogórskiego) innowacyjnego przemysłu zbrojeniowego i obronnego (drony, systemy bezzałogowe, AI).
-
Atut geopolityczny: Położenie zachodniej ściany Polski (np. Bogatyni czy Jeleniej Góry) z dala od frontu na Ukrainie, a blisko serca Europy, czyni ten region bezpiecznym i atrakcyjnym dla lokowania strategicznej produkcji militarnej.
Walka z wykluczeniem komunikacyjnym Kotliny Jeleniogórskiej
Prezes, jako rodowity jeleniogórzanin, z ubolewaniem ocenia błędy transformacji ustrojowej z przełomu lat 80. i 90., kiedy likwidowano jednostki wojskowe (szkoła radiotechniczna) oraz demontowano infrastrukturę kolejową, co doprowadziło do obecnego wykluczenia komunikacyjnego (brak bezpośredniego połączenia zbiorowego Jelenia Góra – Legnica).
-
Światełko w tunelu: Nadzieją jest dynamiczna polityka Samorządu Województwa Dolnośląskiego i sukces Kolei Dolnośląskich (przywrócenie połączeń do Karpacza i Świeradowa-Zdroju).
-
Szansa w przemyśle: Według Papaja, to właśnie duże inwestycje przemysłowe (w tym obronne) mogą stać się realnym argumentem za dociągnięciem drogi ekspresowej S5 przez Jelenią Górę w kierunku Zgorzelca.



























