Wojna o nasze umysły-Jakub Krysiewicz o dezinformacji

 Wojna o nasze umysły. Jakub Krysiewicz ujawnia: Pojęcie dezinformacji stało się batem na krytykę rządu

W infosferze trwa bezwzględna wojna kognitywna, a pojęcie dezinformacji coraz częściej służy jako polityczny wytrych do cenzurowania debaty publicznej. W najnowszym odcinku programu „Świat, w którym żyjemy” na antenie Telewizji Zachodnia.TV gościł Jakub Krysiewicz – filozof, ekspert IT z ponad 20-letnim doświadczeniem oraz prezes Instytutu Suwerenności. W mocnej i merytorycznej rozmowie ekspert analizuje polsko-brytyjski traktat obronny, unijny akt o usługach cyfrowych (DSA) oraz punktuje mechanizmy, za pomocą których aparat państwowy próbuje decydować o tym, co jest prawdą, a co kłamstwem.

Polsko-brytyjski traktat o bezpieczeństwie i unijne akty prawne (DSA)

Pod koniec maja 2026 roku Polska podpisała z Wielką Brytanią nowy traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Kluczowym elementem tej umowy jest przeciwdziałanie zagrożeniom hybrydowym, w tym zjawisku określanemu w nomenklaturze unijnej jako FIMI (Foreign Information Manipulation and Interference – zagraniczna dezinformacja i wpływy obce). Równolegle polski rząd przyjął projekt ustawy dostosowującej krajowe prawo do unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA).

Nowe przepisy mają dać takim organom jak UKE, KRRiT czy UOKiK uprawnienia do szybkiego blokowania nielegalnych treści w sieci. Jednak, jak zauważa Jakub Krysiewicz, skuteczność struktur państwowych bywa iluzoryczna.

„Z oficjalnego raportu NASK wynika, że na 46 tysięcy zgłoszeń dezinformacji w social mediach, platformy zablokowały zaledwie 12% z nich. Państwo bywa bezradne wobec realnych zagrożeń zewnętrznych, za to bardzo chętnie wykorzystuje aparat pojęciowy dezinformacji do walki z uzasadnioną krytyką wewnętrzną” – podkreśla prezes Instytutu Suwerenności.

 Case study: Jak Ministerstwo Finansów potraktowało krytykę systemu KSeF

Jako modelowy przykład manipulacji pojęciem dezinformacji przez rządzących, gość programu wskazał konferencję wiceministra Marcina Łobody dotyczącą Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Merytoryczne pytania niezależnych ekspertów o architekturę bezpieczeństwa i zgodność z RODO zostały celowo wrzucone do jednego worka z bzdurnymi teoriami spiskowymi (np. o wywiadzie izraelskim czytającym polskie faktury) i wspólnie napiętnowane jako „manipulacja”.

 Jak odróżnić fake news od wiarygodnej teści?

Aby skutecznie poruszać się w dzisiejszym szumie informacyjnym, Instytut Suwerenności w ramach nowo powstałego Obserwatorium Suwerenności (OAS) wdraża publiczną metodologię analityczną. Opiera się ona na klasyfikacji stworzonej na potrzeby Rady Europy, która dzieli treści w infosferze na 5 głównych grup:

  1. Info OK: Rzetelne, zweryfikowane fakty osadzone w rzeczywistości.

  2. Misinformacja: Informacja fałszywa, ale powielona w dobrej wierze i bez szkodliwej intencji (np. błąd dziennikarski lub nieświadome podanie niesprawdzonego newsa).

  3. Deinformacja: Przekazanie w 100% prawdziwej informacji, ale z celowym wycięciem kontekstu, aby wprowadzić odbiorcę w błąd.

  4. Malinformacja: Wybiórcze i intencjonalne publikowanie prawdziwych informacji z wyraźnym zamiarem zaszkodzenia komuś (np. punktowe wycieki ze skrzynek mailowych polityków).

  5. Dezinformacja: Celowe tworzenie i dystrybucja całkowicie fałszywych treści (np. materiały deepfake wyprodukowane przez sztuczną inteligencję).

 Sztuczna inteligencja jako źródło wiedzy? „To droga do piekła”

Wiele osób szuka dziś szybkich odpowiedzi na trudne pytania za pomocą czatów AI, takich jak ChatGPT czy Gemini. Jakub Krysiewicz ostrzega przed tym trendem, nazywając go niezwykle niebezpiecznym dla naszej suwerenności poznawczej.

  • Maszyny probabilistyczne: Modele LLM nie myślą i nie rozumieją pojęć – one jedynie statystycznie zgadują kolejną sylabę tekstu na podstawie danych, którymi zostały nakarmione.

  • Cenzura i skażenie modeli: Każda sztuczna inteligencja promuje punkt widzenia swojego twórcy lub rządu (modele zachodnie, chińskie). Co gorsza, kraje takie jak Rosja celowo generują tysiące fałszywych stron informacyjnych, aby „zatruć” bazy treningowe AI.

  • Zatrważające statystyki: Dane na 2026 rok pokazują, skąd algorytmy czerpią wiedzę. Aż w 40% jest to potoczny portal Reddit, w 26% Wikipedia, a w ponad 23% serwis YouTube.

 Jak bezpiecznie korzystać z AI?

Z narzędzi sztucznej inteligencji można korzystać, ale wyłącznie w celach badawczych – zmuszając algorytm do podawania bibliografii i konkretnych linków źródłowych, które następnie musimy zweryfikować ręcznie.

 Trójpodział generała Powella, czyli jak nie dać się zmanipulować

Przedsiębiorca i filozof radzi, aby każdy z nas ćwiczył codziennie wewnętrzny zmysł analityczny. Najprostszą i najbardziej skuteczną tarczą obronną jest tzw. trójpodział generała Pavla. Czytając dowolny post w social mediach lub oglądając program informacyjny, zadaj sobie trzy pytania:

  • Co autor danej treści mówi, że wie? (Jakie ma twarde dowody?)

  • Co autor mówi, że nie wie? (Gdzie leżą granice jego wiedzy?)

  • Co autor jedynie sądzi? (Co jest tylko jego subiektywną opinią?)

Ekspert zwraca też uwagę na czynnik psychologiczny: im bardziej dany news idealnie współgra z Twoimi poglądami i budzi w Tobie silne emocje, tym bardziej musisz być wobec niego nieufny. To właśnie na tym mechanizmie bazuje niszczycielska polaryzacja społeczna w Polsce.

Już w drugiej połowie czerwca 2026 roku Instytut Suwerenności opublikuje pełny, przejrzysty raport metodologiczny, który da obywatelom gotowe narzędzia do samodzielnej obrony przed manipulacją. Jesienią z kolei ukaże się raport dotyczący unijnego systemu ETS i jego wpływu na Polskę.

Oglądaj pełny materiał wideo powyżej i dowiedz się, jak skutecznie bronić się przed wojną informacyjną!

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Pocket
WhatsApp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *